Obrona przeciwlotnicza Łodzi

Co kryje w sobie określenie Heimat Flakuntergruppenkommando Litzmannstadt?
Z języka niemieckiego Heimat oznacza domowy, ojczysty, Flak to przeciwlotniczy, untergruppen czyli podgrupa, w tym przypadku pododdział, kommando – dowództwo, zaś Litzmannstadt to oczywiście okupacyjna nazwa Łodzi.
Wyjaśnienie tego rozbudowanego określenia brzmiałoby zatem mniej więcej tak:
Ojczysty Pododdział Dowództwa Obrony Przeciwlotniczej Łodzi.
Niemieckie schrony obserwacyjne, obrony przeciwlotniczej Litzmannstadt nie uczestniczyły w czynnej walce, miały konstrukcję żelbetowo-ceglaną. Były to obiekty bierne.

W Łodzi nie budowano fortyfikacji czynnych, czyli np. tradytorów, czyli schronów dla karabinu maszynowego wraz z załogą. Wokół każdego z obiektów należących do sekcji naziemnej Luftwaffe tworzono natomiast umocnienia polowe w postaci wałów, nasypów, montowano także siatki maskujące itd. W bezpośrednim sąsiedztwie niektórych obiektów (być może wszystkich, lecz nie ma na to dowodów) ustawiane były stanowiska dział przeciwlotniczych. Z zeznań naocznych świadków wiemy, że z całą pewnością armaty znajdowały się na Lublinku (gdzie do dzisiaj możemy znaleźć ich resztki w postaci podstaw do dział), na Brusie oraz w Mileszkach.

Stanowisko obrony przeciwlotniczej na ul. Nad Niemnem
Foto: Mariusz Wasilewski


Schronów tego typu było w okolicach Łodzi prawdopodobnie 9 lub 12 (np. przy ulicy Nad Niemnem, Liściastej, we wsi Rszew, w Łaskowicach, na Rudzkiej Górze, w Mileszkach, gdzie na prywatnym polu znajduje się także jedyny w swoim rodzaju schron amunicyjny itd.). Były one rozmieszczone wokół miasta celem obserwacji przedpola. Zostały podzielone na sektory odpowiedzialności, zgodne z kierunkami świata. W przypadku nadejścia meldunku o zbliżających się bombowcach nieprzyjaciela, dowódca obiektu miał za zadanie uruchomić artylerię przeciwlotniczą oraz powiadomić oddział myśliwców Luftwaffe stacjonujący na lotnisku Lublinek.
Prawdopodobnie w takich obiektach dyżurowało stale około pięciu żołnierzy. Był to dowódca, jego zastępca, telefonista i dwóch łącznościowców.

Oprócz wymienionej załogi schronu, na stanowiskach pełniła służbę jeszcze ochrona obiektu.
W takim schronie mieściła się centrala telefoniczna, pomieszczenie przeznaczone na agregat prądotwórczy, dwa pomieszczenia z dalmierzami, pomieszczenie dowódcze oraz miejsca, w których żołnierze mogli odpocząć. W największej sali znajdowało się główne pomieszczenie operacyjne, tu w czasie wojny rozstawiany był ogromny stół, na którym rozkładano mapę i zaznaczano na niej pozycje wojsk oraz punktów strategicznych.
Jak domyślamy się z ogólnej wiedzy historycznej, wspomniany system przeciwlotniczy nie okazał się zbyt przydatny, ponieważ na Łódź w okresie okupacji nie spadały zbyt licznie bomby. Z zeznań jednego z mieszkańców Mileszek oraz publikacji wspomnień Hansa Joachima Jäschke (żołnierza przydzielonego przez pewien okres do tej baterii) wiemy, że artyleria tam stacjonująca została użyta tylko kilka razy.

Działa wykorzystano między innymi do ostrzeliwania samolotów niosących zrzuty dla walczącej Warszawy, pojedynku ze zwiadowcą radzieckim oraz po wkroczeniu Armii Czerwonej armaty zostały ustawione w taki sposób, aby mogły prowadzić skuteczny ogień do celów naziemnych. Wiemy też, że prawie cała załoga z Mileszek została brutalnie zamordowana i pochowana w masowej mogile na polu w pobliżu cmentarza.

Autor: Jacek Trajdos militaria-hobby.eu

Film o schronach obrony przeciwlotniczej w Łodzi

Jeśli masz jakieś dodatkowe informacje w tym temacie, podziel się tym w komentarzu poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *